Miłośnik
A może podejmiemy temat gen. J. Zajączka
A może podejmiemy temat gen. J. Zajączka
Witam
Miłośnik
i ładnych kobiet:D Jakby nie patrzeć trochę krwi i potu zostawił na Prusach. Myślę że warto trochę o nim podyskutować. To dość ciekawa postać jakoś pomijana przez nas Polaków. Nie znam wielu miast gdzie można znaleźć ulice mianowane jego imieniem (w Olsztynie chyba nie ma.
Miłośnik
- Manufaktura Dzika
- Posty: 5328
- Rejestracja: 19 lip 2007, 17:27
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
- Lokalizacja: kuźnia Heilsberg
- Kontakt:
Oj było znacznie gorzej. Te marsze to zamieniały się w wielokilometrowe maratony w pełnym rynsztunku. Na dodatek nasi byli zagładzani, czasem nie mieli nawet czym walczyć, brakowało nawet obuwia, siana dla koni. Ile ci ludzie musieli mieć nadziei w sobie i hartu ducha żeby znieść to wszystko.dzik_warminski pisze: podziwiam armię Polską z tego okresu są ciekawe opisy jak chłopaki szli z gdańska a ekwipunek docierał w trakcie marszu( po kilka kul w ładownicy tylko)
Mimo to mit Napoleona trwał i trwa nadal i niewielu zadaje sobie pytanie o los prostego szweja z legionów.
Pamietam z pamietników adiutanta Napoleona, ze z posród tej wielonarodosciowej armii Napoleona z roku 1812 , jedynymi zolnierzami jakich sie bali kozacy byli to Polacy. Podobno inni narodosciowo żołnierze za mundur polskiego wiarusa placili duzo pieniedzy. Warto wspomniec, ze to Polacy powracajacy z tej wojenki z Napoleonem przekroczyli granice Rosji jako pelnowartosciowi zolnierze a nie jak wiekszosc zapakowani lupami z moskiewskich cerkwi, co w kontakcie z kozakami konczylo sie tragicznie czesto pozostawiani w zimnie nago na mrozie lub tym podobne kary. Jednak momo wszystko żołnierka w tamtych czasach byla cieżka.(sory za bledy). A co gen. Zajączka to jako dobromieszczanin zapamietalem taka rzecz.
W roku 1807 wkraczajac do Dobrego Miasta przypominal swoim zolnierzom by uszanowali ziemie i ludnosc poniewaz kiedys to wszystko tworzylo polske i nadal mieszkaja tu rodacy.
W roku 1807 wkraczajac do Dobrego Miasta przypominal swoim zolnierzom by uszanowali ziemie i ludnosc poniewaz kiedys to wszystko tworzylo polske i nadal mieszkaja tu rodacy.
-
srebrny_lis
- Posty: 7191
- Rejestracja: 19 gru 2007, 14:29
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
O Zajączku najobszerniejsza rzecz to chyba Jadwigi Nadziei "Generał Józef Zajączek 1752 - 1826"; była wydana w Warszawie 1975 (istnieje też wersja tej autorki w wyd. MON z serii Bitwy-Kampanie-Dowódcy, tj. BKD). Małą książeczkę "żołnierze polscy na Mazurach (1807)" wydał też Janusz Jasiński w 2004. Kariera Zajączka, mieszczanina z pochodzenia, była dość kręta: zaczynał jako skrajny "polski jakobin" (np. w 1794) i republikanin, potem wręcz służalczy napoleończyk (nie od razu: jeszcze w 1807 intrygował za Dąbrowskim przeciw J.Poniatowskiemu - z pozycji antyarystokratycznych), ale po otrzymaniu pierwszych nadań i tytułów. Stracił nogę w Rosji nad Berezyną (obcinał słynny Larrey), jako jeniec wzięty w Wilnie w XII 1812 spędził dwa lata w pierdlu w Kijowie. Wyszedł stamtąd jako wierny poddany Aleksandra I, tropiciel i tępiciel polskich spisków (nawet Konstanty opierdzielał go za te sprawy, kryjąc przed swymi carskimi braćmi swoich polskich żołnierzy). Ostatecznie miał być za co wdzięczny: Aleksander uczynił go księciem. Zajączek dowódcą był raczej przeciętnym, czasem słabym. Jako organizator - znacznie lepszy. Za walki wiosną 1807 piątka z minusem. Ale np. Szymon Askenazy ("łukasiński", t. 1 - 2, Poznań 2005 [reprint rzeczy z 1929]) pisze o nim bardzo źle.
kręta droga to była ale z mieszczańskiej rodziny to raczej nie pochodził. Według książki J. Nadziei pochodził chyba z rodziny drobnoszlacheckiej z korzeniami kresowymi (zdaje sie, że Podole). Później jego rodzinę wywiało w Kaliskie. Osobiście uważam go jako człowieka po przejściach, któremu na starość poodwracało się wszystko o 180 stopni. Wielu Jakobinów i rewolucjonistów z wiekiem się konserwowało. Ten trzeba przyznać i tak długo był wierny swoim ideałom. Stwierdził chyba, że pod koniec życia lepiej mieszkać wygodnie w pałacyku niż ganiać po barykadach.srebrny_lis pisze: Kariera Zajączka, mieszczanina z pochodzenia, była dość kręta.
Aby niezasmiecac podłacze sie pod ten temat - Szukam pomocy- interesuje mnie trasa marszu, Gen.Zajączek w trakcie czerwcowego szlaku bojowego Bisztynek-Sepopol-Reszel. noclegi,przemarsze,postoje... grzebałem troche w literaturze ale za wiele to nieznalazłem .ciekawi mnie ta sprwa bo ostatnio znalazłem nad Sajną mały guzik 18 i młoteczek (wygłąda jak miniaturka młotka szewskiego ok 5cm )moze komus wypadł podczas postoju.
-
srebrny_lis
- Posty: 7191
- Rejestracja: 19 gru 2007, 14:29
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
O ruchach korpusu obserwacyjnego Zajączka wiosną 1807 wnioskuje się zazwyczaj według rozkazów Napoleona ("Correspondance..."), te zaś nie zawsze precyzyjnie oddają aktualne położenie wojsk generała (do tego czasem zmieniano dyspozycje już podczas wykonywanych przemarszów i manewrów). Poza tym trochę jest w różnych pamiętnikach (choć to źródła zawsze lekko "ryzykowne") - może coś jest w zbiorku "Dał nam przykład Bonaparte", nie mam go na własność, więc ad hoc nie sprawdzę. Wspomniana przez Ciebie trasa (20 - 22 czerwca 1807) to najpewniej poruszenia głównymi wówczas drogami (sprawdź ówczesne mapy): poruszano się właściwie bezpiecznie, jedyne zboczenia ze szlaku wynikały z poszukiwania żywności i paszy (Zajączek skądinąd był dość "grzeczny" dla wschodnioprusaków). Tak jak napisałem, poszukaj w pamiętnikach, np. Fiszera.
Polska Biblioteka Internetowa
Zajączek poseł podolski
Zajączek poseł podolski
Tu są między innymi Pamiętniki F.P.de Segura, adiutanta NapoleonaKOZAK pisze:Pamietam z pamietników adiutanta Napoleona
-
srebrny_lis
- Posty: 7191
- Rejestracja: 19 gru 2007, 14:29
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Re: A może podejmiemy temat gen. J. Zajączka
Dyspozycje dla Zajączka są też w pracy generała Mathieu Dumas z załączanymi na końcu tomów wypisami z korespondencji Napoleona i Berthiera, jak też w samej "Correspondance de Napoleon Ier".
Treść załączonego przez Ciebie przekazu jest lakoniczna: "Rozkaz dla generała Zajączka, by skierował się do Ostródy. Rozkaz dla marszałka Davouta, by się przybliżył i wsparł prawą flankę marszałka Neya". W dodatku pod spodem: "Dobre Miasto, 10 czerwca 1807, godzina 6:00 rano. List powieziony przez p. Charriera, oficera I korpusu [Bernadotte`a, od 7 VI Victora]". Wszystko wskazuje, że ta dyspozycja została wydana 5 wieczorem lub 6 czerwca 1807, kiedy Rosjanie atakowali Neya. W źródłach francuskich nazwisko generała najczęściej pisane było jako "Zajonchek". Ale tu też na pewno o niego chodzi. Dopisek dotyczy chyba kolejnego pisma (poza załączonym wycinkiem)?
Treść załączonego przez Ciebie przekazu jest lakoniczna: "Rozkaz dla generała Zajączka, by skierował się do Ostródy. Rozkaz dla marszałka Davouta, by się przybliżył i wsparł prawą flankę marszałka Neya". W dodatku pod spodem: "Dobre Miasto, 10 czerwca 1807, godzina 6:00 rano. List powieziony przez p. Charriera, oficera I korpusu [Bernadotte`a, od 7 VI Victora]". Wszystko wskazuje, że ta dyspozycja została wydana 5 wieczorem lub 6 czerwca 1807, kiedy Rosjanie atakowali Neya. W źródłach francuskich nazwisko generała najczęściej pisane było jako "Zajonchek". Ale tu też na pewno o niego chodzi. Dopisek dotyczy chyba kolejnego pisma (poza załączonym wycinkiem)?
Re: A może podejmiemy temat gen. J. Zajączka
Masz rację - data tego pisma to -Au bivouac de Deppen, le 8 juin,srebrny_lis pisze: Dopisek dotyczy chyba kolejnego pisma (poza załączonym wycinkiem)?
całość
http://books.google.pl/books?id=lbIUAAA ... 07&f=false
-
srebrny_lis
- Posty: 7191
- Rejestracja: 19 gru 2007, 14:29
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Re: A może podejmiemy temat gen. J. Zajączka
Wspomnienia Louisa Wairy Constanta, kamerdynera Napoleona (były też wydawane po polsku, ale tylko wyciąg w jednym tomie), uchodzą za mało wartościowe, wszakże ciekawie się czyta. Skądinąd facet okazał się nielojalny, lecz zarobił na tych pamiętnikach. Datowanie listu "Na biwaku pod Dąbrówką-Kalistami 8 czerwca 1807" dotyczy planów Napoleona na 9 czerwca: ofensywy na Dobre Miasto, w której VI korpus Neya odegrał znów pewną rolę a III korpus Davouta postępował w rezerwie.
