Wydaje mi sie jednak ze "talmudyczne" podchodzenie do litery przepisow musialoby spowodowac znikniecie z Sieci niemal wszystkiego co laczy sie z kopiowaniem. Lacznie ze zdjeciem liniowca "Schlesien" z Twojej strony www - no chyba ze sam je zrobiles
reklama
Frozzer, na dyskusje o ustawie szkoda chyba troche i Twojego i mojego czasu. Problem dotyczyl raczej dobrych zwyczajow i swego rodzaju etykiety (NETykiety?) przy korzystaniu z cudzych dziel. Ale wyraziles swoj sprzeciw wobec uzywania wlasnych fotografii i o.k. - Twoje prawo.
Wydaje mi sie jednak ze "talmudyczne" podchodzenie do litery przepisow musialoby spowodowac znikniecie z Sieci niemal wszystkiego co laczy sie z kopiowaniem. Lacznie ze zdjeciem liniowca "Schlesien" z Twojej strony www - no chyba ze sam je zrobiles
Wydaje mi sie jednak ze "talmudyczne" podchodzenie do litery przepisow musialoby spowodowac znikniecie z Sieci niemal wszystkiego co laczy sie z kopiowaniem. Lacznie ze zdjeciem liniowca "Schlesien" z Twojej strony www - no chyba ze sam je zrobiles
asdic321 pisze:... Lacznie ze zdjeciem liniowca "Schlesien" z Twojej strony www - no chyba ze sam je zrobiles
tym bardziej polecam lekturę ustawy
zdjęcie pancernika Schlessien jest wykonane przez reportera wojennego, oraz zostało opublikowane publicznie jeszcze w czasach wojny w prasie, w związku z czym podchodzi zarówno pod punkt 2 jak i 4 w/w artykułu.Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty;
2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;
3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne;
4) proste informacje prasowe.
Tak na marginesie to co np. w przypadku zdjęc, które zamieszcza Dzik? te po 5 zyli?
rozumiem Ducha i Frozzera, ale i asdica. Wszyscy macie troche racji, ale i wydaje mi się że każdy z Was po części sie myli
Tak jak napisał asdic123, zobaczcie katalogi i publikacje ze starymi wojennymi zdjęciami! zapewne w 90% zgoda autora nie była potrzebna, bo gdyby była potrzebna te publikacje nie zobaczyły by światła dziennego.
p.s.
Frozzer a Ty swoich przypadkiem nie zamiesciłeś (czytaj opublikowałeś ) w internecie na forum? jaka jest tu różnica? (nie wnikając w Twój przeciw i negatywną odpowiedź na pytanie Nessy).
rozumiem Ducha i Frozzera, ale i asdica. Wszyscy macie troche racji, ale i wydaje mi się że każdy z Was po części sie myli
Tak jak napisał asdic123, zobaczcie katalogi i publikacje ze starymi wojennymi zdjęciami! zapewne w 90% zgoda autora nie była potrzebna, bo gdyby była potrzebna te publikacje nie zobaczyły by światła dziennego.
p.s.
Frozzer a Ty swoich przypadkiem nie zamiesciłeś (czytaj opublikowałeś ) w internecie na forum? jaka jest tu różnica? (nie wnikając w Twój przeciw i negatywną odpowiedź na pytanie Nessy).
- olsztyniak
- Posty: 2812
- Rejestracja: 10 lip 2007, 16:10
- Lokalizacja: Olsztyn
Chyba jednak nie do końca, ja chciałbym, żeby ktoś mnie wcześniej zapytał, zwłaszcza że interesuje mnie gdzie, po co, na co - moje fotki. Np. Radwan pytał - z mojej strony nie było problemu.spajder pisze: Co do reszty, nikt nie wyraził sprzeciwu na kopiowanie ich fotek więc mozna ich uzywac![]()
Czemu?? Warto rozmawiaćBramafan pisze:prosimy o zamknięcie tematu
Ostatnio zmieniony 20 lut 2009, 09:29 przez Hanzo, łącznie zmieniany 3 razy.
- olsztyniak
- Posty: 2812
- Rejestracja: 10 lip 2007, 16:10
- Lokalizacja: Olsztyn
Napiszę jeszcze raz: nieudzielenie zgody, jest jednoznacznie traktowane jako jej odmowa. Czyli jeśli ktoś nie zostanie zapytany wprost czy się zgadza, to zgodnie z ustawą nie musi pisać, że odmawia, bo tak to musi być traktowane.
Nie kombinujmy, tylko przyjmijmy zgodną z prawem i dobrym obyczajem zasadę, że jeśli ktoś chce opublikować czyjeś fotki czy inne materiały, to musi się bezpośrednio spytać autora na pw. W końcu może być taka sytuacja, że chętnie udzielimy zgody osobie X, a nie będziemy chcieli jej udzielić osobie Y.
Nie kombinujmy, tylko przyjmijmy zgodną z prawem i dobrym obyczajem zasadę, że jeśli ktoś chce opublikować czyjeś fotki czy inne materiały, to musi się bezpośrednio spytać autora na pw. W końcu może być taka sytuacja, że chętnie udzielimy zgody osobie X, a nie będziemy chcieli jej udzielić osobie Y.
Identyfikuję się w 100% z Duchemduch pisze: Nie kombinujmy, tylko przyjmijmy zgodną z prawem i dobrym obyczajem zasadę, że jeśli ktoś chce opublikować czyjeś fotki czy inne materiały, to musi się bezpośrednio spytać autora na pw. W końcu może być taka sytuacja, że chętnie udzielimy zgody osobie X, a nie będziemy chcieli jej udzielić osobie Y.
Nessa chciała dobrze, a wyszło jak zwykle... Rację ma olsztyniak, nie sposób nie zgodzić się z Duchem.olsztyniak pisze:Panowie za bardzo rozdmuchaliście temat --- niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu i zakończmy temat
Uważam, że są trzy wyjścia:
1) Sugestia Ducha " Nie kombinujmy, tylko przyjmijmy zgodną z prawem i dobrym obyczajem..."
2) Można sygnować zdjęcia znakiem wodnym, lub jak chce... (patrz blog Nessy)
3) Tworas zablokuje prawy klawisz myszy i katastrofa...
Publikuję (dla rodziny rozwleczonej po całym świecie) w picasaweb zdjęcia rodzinne.
Do tego mam swój rodzinny Fotoblog. Tylko raz jakiś cymbał puścił w Polskę moje zdjęcie w papciach, z piwkiem, papieroskiem i kotem na kolanach. O tym dowiedziałem się od ludzi
Sądzę, że "Starszyzna Plemienna" WMFP wybierze optymalne rozwiązanie, czego sobie i Wszystkim życzę.
różnica jest taka, że ja nie jestem reporterem prasowym, i nie działałem na zlecenie rządu robiąc swoje zdjęcia i umieszczając je na forumBramafan pisze: Frozzer a Ty swoich przypadkiem nie zamiesciłeś (czytaj opublikowałeś ) w internecie na forum? jaka jest tu różnica? (nie wnikając w Twój przeciw i negatywną odpowiedź na pytanie Nessy).
Jestem osobą prywatną, zdjęcia są mojego autorstwa i tylko i wyłącznie ja posiadam do nich prawa do publikacji - nie życzę sobie aby kto inny w jakikolwiek inny sposób je publikował - oczywiście każdy może je ściągnąć na dysk i oglądać bądź używać do własnych, niepublicznych celów (co oczywiście również jest napisane w ustawie)