,,zegarki''
,,zegarki''
Panowie i Panie posiadam dwa zegareczki kieszonkowe jakie są takie są
każdy widzi
wiem że dla nie których z was to totalny destrukt
ale ja chciłbym je mieć!! czym je potraktować ??może macie jakies sposoby szybsze niż moczenie w oliwce
no i najlepiej coś co bym mógł zrobić w domu , jednocześnie żeby nie widziła tego moja żona
nie nawidzi jak wyciagam słoiki pudełeczka i inne pierdułki hahaha a tak na poważnie to co można z nimi zrobić oprócz wyrzucenia ich do smieci 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Piekna "cebula" ale faktycznie chyba juz nie na chodzie!
W tym stanie nie widac nawet czy pod warstwa brudu jest jeszcze cokolwiek, np. cyferblat?
Moze wiec na poczatek jakis lagodny detergent (po tylu latach w glebie "dodatkowa" woda niewiele moze pogorszyc) i miekka szczoteczka? No a pozniej trzeba go bedzie jakos otworzyc i zabezpieczyc (o ile jeszcze jest co) od srodka. Wtedy chyba WD albo jakis inny dobrze penetrujacy i oliwiacy jednoczesnie preparat. A w zaleznosci od stanu zachowania albo zanies do jakiegos (starego najlepiej!) zegarmistrza albo natlusc i zostaw mechanizm jak jest. Samemu w kazdym lepiej nic nie rozkladac, bo bez jakiejs praktyki szanse na ponowne zlozenie sa raczej niewielkie... 
W tym stanie nie widac nawet czy pod warstwa brudu jest jeszcze cokolwiek, np. cyferblat?
Powiem tak chcę je mieć ale nie po to by je nosić
nie mam zamiaru ich rozbierać ani uruchamiać poprostu chciałbym je oczyścić z tego okrutnego twardego nalotu szorowałem szczoteczka nic nie daje
trzymam je na razie w olivie ale jakoś mnie korci na jakiś szybszy proces
delikatnie sprubowałem na jednym z nich nożykiem zdrapać troche rdzy i wyszła cyferka ,,godzina '' jest nawet widoczna farba o ile to farba beżowego koloru nie mam zdjęcia (terazniejszego) wskazówki wcieło i szybki też hehe takie tam :zebe
[/quote]Piekna "cebula"[quote]
p.s to są dwie ,,cebule''
[/quote]Piekna "cebula"[quote]
p.s to są dwie ,,cebule''
-
MŁODSZY GILGIN
- Posty: 187
- Rejestracja: 27 lis 2007, 19:00
- Lokalizacja: Elbląg
Popieram sposób kolegi. Elektroliza zrobi porządek ze znaleziskiem. Tak więc po sól do sklepu, do garażu po prostownik i do dzieła.Remington pisze:Wykopałem kiedyś takiego zarośniętego trupa. Elektroliza pięknie oczyścła mechanizm i całą resztę. do tego wysarczy zwykły zasilacz 6-12V.
P.S. fajne znaleziska
- ostrybrzytwa
- Posty: 1019
- Rejestracja: 11 lut 2008, 12:13
- Lokalizacja: olsztyn
Tak więc kiedyś wyszarpałem ze szlamu srebrny zegarek, był jedną oblepioną bryłą.
Zrobiłem elektrolizę w wodorotleku sodu i wyszło tak:


Oczyścił się, ale nie wyglądał zbyt ekspozycyjnie. Ostatnio postanowiłem z nim poeksperymentować. Zrobiłem elektrolizę w myjce ultradźwiękowej z nowym, tajnym elektrolitem

Ten nóż robi tam za elektrodę, jest ze stali nierdzewnej.
No i wyszło tak:


Po elektrolizie zegarek przemyłem mleczkiem cif i miękką szczoteczką. Wszystko się rozruszało (tj. koperta), a trybiki wrecz wyskoczyły.
Zrobiłem elektrolizę w wodorotleku sodu i wyszło tak:


Oczyścił się, ale nie wyglądał zbyt ekspozycyjnie. Ostatnio postanowiłem z nim poeksperymentować. Zrobiłem elektrolizę w myjce ultradźwiękowej z nowym, tajnym elektrolitem

Ten nóż robi tam za elektrodę, jest ze stali nierdzewnej.
No i wyszło tak:


Po elektrolizie zegarek przemyłem mleczkiem cif i miękką szczoteczką. Wszystko się rozruszało (tj. koperta), a trybiki wrecz wyskoczyły.