Zdobycie Olsztyna - 22 stycznia 1945 r.
W związku z szybkim poruszaniem się sowieckich jednostek pancernych w pierwszych dniach ofensywy styczniowej 1945, Olsztyn (Allenstein) już około 21 stycznia zagrożony był atakiem. Wycofujące się jednostki niemieckie nie były w stanie obsadzić wszystkich przygotowanych pozycji obronnych na przedpolu i w samym mieście. W okresie "względnego spokoju" wykonano sieć okopów w rejonie głównych dróg, rzeki Łyny i Wadąg oraz wzdłuż tras kolejowych. Największe roboty ziemne wykonano w rejonie podolsztyńskich wiosek, takich jak: Szczęsne, Pieczewo, Jaroty, Bartążka, Bartąga oraz na północy miasta w rejonie Dajtek, Likus i Gutkowa. Dodatkowo w newralgicznych punktach miasta (np.: gazownia, dworzec kolejowy) postawiono betonowe wartownie.

Umocnienia ziemne w rejonie Brzezin. Stanowiły przeszkodę dla wroga próbującego wedrzeć się do miasta od strony Olsztynka. Zostały obsadzone przez nieliczne wojsko, przez co nie spełniły swojego zadania.
Tuż przed uderzeniem rosyjskim obrona niemiecka skupiona była na punktach niemających znaczenia strategicznego dla samych Rosjan. Do tego niewystarczająca liczba żołnierzy powodowała, że w linii obrony znajdowały się liczne nie obsadzone stanowiska. W samym mieście obrona skupiona była przy dzisiejszych ulicach: Żołnierskiej, Pstrowskiego, Szarych Szeregów, a także u zbiegu ulic Partyzantów i Dąbrowszczaków. 22 stycznia powstały dodatkowo silnie bronione punkty oporu w rejonie Zatorza, ulicy Jagiellońskiej oraz w lesie miejskim. Sytuacja w mieście przed atakiem rosyjskim była bardzo napięta. Wszelki ruch w dniach 19-20 stycznia 1945 zupełnie zamarł. Wyczuwalna była natomiast atmosfera grozy, którą potęgowały odgłosy kanonady artyleryjskiej. Szczątkowe komunikaty dochodzące z frontu nie dawały pełnego obrazu tragedii jaka rozpoczęła się nad Narwią. Całą sytuację pogarszał silny mróz, który w nocy sięgał -26°C. Zarządzona 21 stycznia ewakuacja ludności była zupełnie spóźniona i doprowadziła do dodatkowego, niepotrzebnego zamieszania, a w późniejszym czasie do masakry. Z szacunkowych obliczeń w Olsztynie, przed wkroczeniem Rosjan zostało od 8 do 10 tysięcy mieszkańców i napływających uchodźców.

Czołgi T-34 prowadzą atak na pozycje niemieckie w powiecie olsztyńskim
UGRUPOWANIE WOJSK
Jednostki niemieckie znajdujące się na przedpolu i w Olsztynie składały się w większości z rozbitej we wcześniejszych walkach 299 dywizji piechoty oraz stacjonujących w Olsztynie 32 rezerwowego dywizjonu przeciwpancernego "Allenstein", 2 batalion roboczy oraz oddziały Volkssturmu. W trakcie toczonych już walk do miasta dotarły oddziały 18 dywizji grenadierów pancernych, cofające się po nieudanym kontrataku w rejonie na wschód od Nidzicy oraz pułk fizylierów korpusu pancernego "Grossdeutschland". Tuż przed wkroczeniem Rosjan na dworzec wjechał transport kolejowy mający w swoimi składzie 3 - 4 działa pancerne typu Jagdpanzer IV/70 należące do 3 kompanii Pz.Jg.Abt.GD. Należy jednak pamiętać, że w mieście znajdowały się bardzo duża mieszanina wojsk różnych formacji. Cofające się rozproszone oddziały 2 Armii kierowały się w większości do Olsztyna, licząc na chwilowy spokój. Miasto stanowiło również punkt zborny rozbitych i cofających się różnych formacji wojskowych. Do walki włączono również ozdrowieńców z pobliskiego lazaretu w Kortowie. Dowódcą całego Garnizonu Allenstein był gen. por. Paul Gerhardt, nie odegrał on jednak znaczącej roli w obronie miasta.
Do zdobycia Olsztyna od początku ofensywy wyznaczony został 3 Korpus Kawalerii Gwardii. W skład korpusu wchodziły trzy dywizje: 5 i 6 dywizja kawalerii gwardii oraz mieszana 32 dywizja kawalerii gwardii. Dywizje te były bogato wyposażone w artylerię i jak na jednostki kawalerii w sprzęt pancerny. Z rejonu Nidzicy w kierunku Olsztyna ruszyła 29 gwardyjska brygada czołgów ciężkich wchodząca w skład 48 Armii Ogólnowojskowej. Jej celem było szybkie dotarcie do miasta i opanowanie newralgicznego punktu, jakim był dworzec kolejowy. W swoim składzie brygada posiadała czołgi ciężkie typu IS-2. W sumie przed rozpoczęciem operacji wschodniopruskiej brygada posiadała w swoim składzie 56 czołgów ciężkich. Dodatkowo w bezpośrednim sąsiedztwie Olsztyna poruszały się oddziały 29 korpusu strzelców w sile 73, 217 oraz 102 dywizji piechoty strzelców. Dowódcą całego ugrupowania 3KKG był gen. Lejtnant Nikołaj Oslikowski, 29 brygady gwardii ppłk. Kozjaruk.
BITWA
Jako pierwsza na Olsztyn uderzyła 6DKG przy wsparciu 198 pułku czołgów już około godziny 2200 dnia 21 stycznia 1945 roku z zadaniem szybkiego uchwycenia dworca kolejowego. Ze wschodu do miasta wkroczyły 23, 25 półki kawalerii gwardii i część 198 pułku czołgów, natomiast od południowego wschodu 28 pułk kawalerii gwardii. Około 2300 rozgorzały intensywne walki, głównie na obszarze zabudowanym. Niemcy bronili się w kilku punktach miasta ostrzeliwując Rosjan z ciężkich karabinów maszynowych, broni ręcznej i pancerfaustów. Do ciężkich, acz krótkich walk doszło na linii okopów ciągnących się od wieży ciśnień przy obecnej ulicy Żołnierskiej, do budynków jednostki wojskowej znajdującej się przy ulicy Pstrowskiego. Broniące się tam oddziały Volkssturmu i 2 batalionu roboczego wsparte drużynami regularnego wojska zostały całkowicie rozbite pod naporem uderzającego 28 pułku kawalerii gwardii i części 198 pułku czołgów. Zanim jednak udało się Rosjanom sforsować tę pozycję, stracili około 300 zabitych i rannych! O godzinie 300 dnia 22 stycznia 1945 roku w pobliżu stacji doszło do walki ze słabymi punktami oporu. Około 300 23 pułk kawalerii gwardii pod dowództwem płk Bondara wkroczył na stację i zaczął oczyszczać rejon z żołnierzy niemieckich. Około godziny 500 opanowano cały dworzec i zaczęto przejmować transporty niemieckie. Do momentu dotarcia do dworca 6DKG straciła działo samobieżne, dwa czołgi T-34 i MK-3 a także kilka koni.
W tym czasie około północy 21 stycznia od strony południowo-zachodniej i zachodniej, złożone z trzech grup pościgowych 29 gwardyjska brygad czołgów wdarła się do miasta. Pierwsze starcie z siłami niemieckimi brygada Kozjaruka stoczyła już na rogatkach Olsztyna. Obsadzający umocnienia polowe w rejonie Brzezin słaby oddział niemiecki widząc zbliżające się czołgi sowieckie po krótkiej wymianie ognia wycofał się przez Brzeziny do Posort. 1GP pod dowództwem samego ppłk. Kozjaruka skierowała się dzisiejszą ulicą Konopnickiej w stronę śródmieścia. Przekroczyła most, a następnie ruszyła zachodnią ścianą zamku pod górę. Tam została jednak silnie ostrzelana i straciła cztery czołgi. Zawróciła, a następnie skierowała się pod wiaduktem kolejowym na Zatorze. Kierując się torowiskiem dotarła do stacji towarowej i po opanowaniu telegrafu i telefonu nawiązał kontakt z 6DKG, która wkroczyła na dworzec z przeciwległej strony.
2GP, pod dowództwem kpt. Skrypnika, wdarła się do Olsztyna od południowego zachodu, a potem przez most na Łynie znajdujący się w ciągu ulicy Artyleryjskiej dostała się na Zatorze. Stamtąd również skierowała się na dworzec kolejowy.
3GP, dowodzona przez por. Iwanowa weszła do śródmieścia, pokonując most św. Jana Nepomucena, który w wyniku przeciążenia został uszkodzony. Następnie grupa skierowała się w kierunku dworca kolejowego ulicami śródmieścia, tocząc sporadyczną wymianę ognia ze snajperami niemieckimi.

Porzucone działo pancerne typu Marder przy dzisiejszej ulicy Grunwaldzkiej należące najprawdopodobniej do dywizji "Grossdeutschland"
Najszybciej do dworca głównego dotarła pierwsza grupa pościgowa, która omijała wszelkie punkty oporu. Około 300 i 400 przed świtem wszystkie grupy pościgowe nawiązały kontakt z 23 pułkiem 6DKG i ostatecznie opanowały dworzec kolejowy.
Największy opór Niemcy stawili na południowych podejściach do miasta, gdzie pozycje zostały obsadzone przez 299DP, wyposażone w czołgi, pojazdy pancerne, działa samobieżne i artylerię. W drugim pasie znajdowały się grupy 2 batalionu roboczego, część dywizjonu ppanc. "Allenstein", żandarmeria polowa oraz batalion Volkssturmu. Pozycja ta ciągnęła się od Kolonii Mazurskiej poprzez Nagórki, Pozorty, Kortowo i Dajtki aż po Likusy. Ugrupowanie 17 pułku 5DKG przy wsparciu 535 pułku artylerii przeciwpancernej, plutonu czołgów z 104 pułku pancernego i plutonu saperów uderzyło na Jaroty, gdzie zostało jednak zatrzymane zorganizowanym ogniem Niemców. Dopiero około 5.00 po intensywnych walkach Jaroty zostały zdobyte. W tym czasie 24 pułk uderzył na Bartąg, Bartążek i Ruś. W okolicy Bartąga doszło do walki z siłami niemieckimi w sile około 200 żołnierzy wspartych przez 8 czołgów i baterię moździerzy. Próbujące przekroczyć w tym miejscu Łynę oddziały kawalerii zostały zatrzymane i poniosły spore straty, musząc między innymi odpierać kontrataki niemieckie. Dopiero po silnym uderzeniu czołgów i artylerii pękła obrona i oddziały 24 pułku mogły ruszyć dalej. Cofające się resztki oddziału niemieckiego stawiły jeszcze opór za Bartągiem, a następnie wycofały się na północ i północny zachód. Ostatecznie dywizja zatrzymała się w rejonie Kortowa, przed Dajtkami i Gutkowem, czekając na dalsze rozkazy.

PO BITWIE
Walki o Olsztyn rozpoczęły się tuż przed północą 21 stycznia 1945 i trwały do wieczora 23 stycznia. Największe natężenie, w pierwszym okresie walk, miało miejsce na południu i południowym-zachodzie miasta. W samym Olsztynie dochodziło tylko do sporadycznej wymiany ognia, nie licząc tylko powstrzymanie pierwszej grupy pancernej w rejonie zamku, gdzie spalono 4 czołgi sowieckie. W dniu 22 i 23 stycznia walki przeniosły się na północ, gdzie najpierw zostały powstrzymane natarcie rosyjskie, a następnie (23.I.) Niemcy silnie kontratakowali. W sumie na terenie miasta walki trwały cztery godziny (dane radzieckiego sztabu). Utrata Olsztyna była bardzo dotkliwa dla dowództwa niemieckiego. Stanowił on ważny węzeł kolejowy i drogowy, który ułatwiał transport wojsk, jak i ruch uciekinierów. Rozkaz odbicia miast nigdy nie wyszedł z naczelnego dowództwa. Były to inicjatywy dowództw poszczególnych związków znajdujących się w rejonie Olsztyna. 24 stycznia miasto straciło znaczenie strategiczne dla całej Grupy Armii Północ, ze względu na przeniesienie punktu ciężkości prowadzonych walk bardziej na północ, w rejon Dobrego Miasta i Ornety oraz utraty połączenia Prus Wschodnich z resztą kraju.

Walki pod kościołem Św. Józefa w Olsztynie
Miasto w wyniku walk nie ucierpiało szczególnie. Spłonęło kilka obiektów w rejonie dworca głównego, oraz pojedyncze domy, w których znajdowały się punkty oporu. Większość zniszczeń dokonali sami Rosjanie już długo po walkach, bo w lutym 1945 roku. Spore straty odnotowano natomiast w ludności cywilnej. Według przybliżonych danych w okresie od 21 do 23 stycznia 1945 roku śmierć poniosło około 2400 osób. W większości są to osoby, które zostały zamordowane przez wkraczających Rosjan. Do największej rzezi doszło na terenie Kortowa, gdzie znajdował się lazaret oraz szpital psychiatryczny. Masakry znajdującej się tam ludności oraz rannych żołnierzy niemieckich dopuścili się żołnierze 24 pułku 5DKG.
W wyniku walk całkowicie zniszczone zostały oddziały 2 batalionu roboczego oraz policji i żandarmerii. Pewne straty poniosła też 299DP i 18DGPanc. W sumie straty oddziałów niemieckich zbliżają się do liczby 2000. Są to jednak tylko szacunkowe liczby, gdyż nie istnieją dokładne dane na ten temat.
Straty sowieckie to liczba nie mniejsza niż 1047 żołnierzy zabitych. Straty w sprzęcie to kilka czołgów, koni i ciężarówek. Zdobyto natomiast 22 eszelony składające się z 1200 wagonów oraz 37 parowozów. Oprócz transportów cywilnych przejęto dziewięć czołgów i dział samobieżnych oraz platformy z ciężarówkami.
autor: Adam Jędrzejczak
