Historia regionu
Wyszukaj
Aktualnie...
Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 

Włamanie Gąbińsko -Gołdapskie 1944 r.

WSTĘP

Pierwsze zwiastuny o możliwości wtargnięcia do Prus były widoczne już we wrześniu 1944 roku, kiedy to po kolejnej udanej ofensywie radzieckiej front zatrzymał się na granicy sprzed 1941 roku. Osłabiona ciągłym odpieraniem ataków armia niemiecka cofała się nie mogąc powstrzymać zagonów pancernych Rosjan. W tym czasie Gauleiter Prus Wschodnich Erich Koch uzyskał zgodę Hitlera na rozpoczęcie prac fortyfikacyjnych. Pierwsza rubież umocnień polowych przebiegała wzdłuż frontu, który zatrzymał się w sierpniu na prawie trzy miesiące na linii Kowno - Mariampol - Szypliszki - rz. Wiatrołuża - j.Wigry - rz. Czarna Hańcza - kan. Augustowski. Ten cenny czas Koch postanowił wykorzystać do przygotowania głównej pozycji obronnej wokół Prus. Szkielet istniejących punktów oporu Ostpreussenschutzstellung połączono fortyfikacjami polowymi. Miała to być zapora, która "spłynęłaby krwią Rosjan", a następnie stanowić "punkt odbicia" w działaniach zaczepnych na wschód. W tym okresie wojny były to jednak tylko marzenia, plan nie realny do wykonania ze względu na olbrzymią przewagę sowiecką.

16 października 1944 roku III Front Białoruski rozpoczął pierwszą operację wschodniopruską, mająca na celu wtargnięcie do Prus Wschodnich. Było to bardzo ważne wydarzenie, zwłaszcza pod względem propagandowym, dla obydwu stron. Miała wreszcie nastąpić "riposta" za wszystkie krzywdy dokonane przez żołnierzy niemieckich na ziemi rosyjskiej.


UGRUPOWANIE STRON

Na kierunku Gołdap - Gąbin uderzenie miał wykonać III Front Białoruski na czele z 11 Armią Gwardyjską (8,16,36KGw) 26 (?) i 31 Armią Ogólno wojskową (36,44,71KA). Do wsparcia wydzielono 3 Korpus Kawalerii Gwardii (ten sam, który w 1945 wykonał skuteczny rajd na Olsztyn), miał on operować na południu włamania i zająć Augustów.

Natomiast głównym przeciwnikiem rosyjskim była 4 Armia, o znacznie zredukowanym składzie. Wyczerpana walkami nie mogła długo utrzymać całego frontu i z pewnością musiała się zacząć cofać. Z taką ewentualnością liczyło się dowództwo niemieckie. W tym okresie wojny była jeszcze możliwość szybkiego przerzucenia dodatkowych sił i środków z innych teatrów działań lub z rezerw, na co liczono.

W składzie 4 Armii na głównym kierunku działań (Gołdap-Gąbin), operował XXVII Korpus i XXXXI Korpus Pancerny. W skład tych korpusów wchodziły: XXVIIK 56DP, 1DP, 349DG; XXXXIKPanc 170DP (plus batalion Volkssturmu), 558DG, 3BKaw; VIK 286DP, 50DP, 203DP, Grupa Hannibal (stan korpusów na dzień 13 października 1944). Jednostki ściągnięte pośpiesznie z odwodu 4A to 1DSPanc "Hermann Göring" z odwodu 3APanc 5DPanc i 505B.C.C. oraz z OKH brygady FGB.


UDERZENIE

Pierwszy etap walk. Włamanie się sowieckich klinów pancernych oraz pierwsze kontrataki Niemców

 Pierwszy etap walk. Włamanie się sowieckich klinów pancernych oraz pierwsze kontrataki Niemców

Spokój Kocha skończył się 16 października 1944 r., kiedy to III Front Białoruski przeszedł do ataków na froncie 4A i 3APanc. Po trzech dniach ofensywy stało się jasne, że Wehrmacht cofa się i nie utrzyma frontu. Rosjanie wyprzedzali Niemców i nie pozwalali obsadzić umocnień. Wśród ludności wybuchła panika i dopiero teraz rozpoczęto ewakuację pogranicznych miejscowości. Generalnego przełamania dokonała 11 Armia Gwardyjska na kierunku Ebenrode-Gąbin, zajmując 22 października oba te miasta. Na południe od niej nacierała 31A, nie mogła jednak zdobyć frontalnym atakiem Suwałk (broniła się tu 170DP). Wykonała więc głównymi siłami manewr obejścia, zajmując 21 października Przerośl. Dawna granica i droga do Gołdapi stanęła otworem. Dzień później krasnoarmiejcy wpadli do częściowo ewakuowanego miasta. Rozpoczął się szał niszczenia i grabieży, zgodnie z rozkazami i apelami STAWKI. Rosjanie nie znali słowa litość - mścili się za wszystkie okropności, jakich dokonały oddziały SS i Wehrmachtu na ich ziemi. Zablokowane Przesławki i Filipów zostały zajęte 23 października przez oddziały 31A. Sytuacja na froncie pogarszała się z godziny na godzinę, panującą atmosferę pogorszyła jeszcze wiadomość o utracie Augustowa, po zdobyciu go przez 3KKGw. OKH zdecydowało o przerzuceniu w rejon włamania 1DSPanc "Hermann Göring" i 5DPanc. Do wsparcia skierowano również wiele innych jednostek (przede wszystkim pancernych), takich jak 505 Batalion Czołgów Ciężkich (wyposażony w czołgi Tygrys II) oraz Brygada Grenadierów Fuehrera FGB. Najdalej wysuniętą miejscowością zdobytą przez wojska sowieckie był Nemmersdor (23.X.). Tu jednak dalsze ruchy zostały powstrzymane. Zanim jednak zdołano odbić samą miejscowość Rosjanie dokonali masakry tutejszej ludności, mordując kobiety, dzieci i starców. Prowadzące atak oddziały 25 i 26 BPanc. z 11Agw. poniosły tak duże straty, że bez ich wsparcia piechota rosyjska nie była zdolna do dalszych ataków. Duży wkład w zatrzymanie czołgów rosyjskich miały oddziały 18 dywizji plot. wspierane przez lokalne bataliony Volkssturmu, które wyposażone w działa 8,8 cm dokonywały "masakry" czołówek pancernych 11AGw.

Czołgi 5 dywizji pancernej w lesie Romnickim przygotowujące się do odbicia Gołdapi

Czołgi 5 dywizji pancernej w lesie Romnickim przygotowujące się do odbicia Gołdapi

Jeszcze 22 października, wieczorem Niemcy przeprowadzili pierwsze kontrataki. Z północy na Gąbin uderzyła 1DGS-Panc HG wsparta przez 5DPanc, 505B.C.C. i do 24.10 opanowała miasto. Natomiast od północy na Gołdap uderzenie wyprowadziła 50DP wsparta FGB i do 25.10 po ciężkich walkach zdobyła miasto. Głównym założeniem niemieckich kontrataków było zbieżnym uderzeniem odciąć i zniszczyć główne siły sowieckie, a pozostałe odepchnąć za linie fortyfikacji Wału Kocha. Do 25 października główne założenia zostały wykonane, a w walkach szczególnie wykazał się I. batalion FGB, który po mimo znacznej przewagi sił rosyjskich wykonał swoje zadanie i zamknął lukę w rejonie Daken.


Piechota niemiecka w zabudowaniach Gołdapi

Piechota niemiecka w zabudowaniach Gołdapi

Między Gąbinem, a Gołdapią powstrzymano wyłom i doprowadzono do ustabilizowania się frontu. W walkach wyróżnił się szczególnie 505B.C.C., który wielokrotnie prowadził czołówki pancerne 5DPanc do ataku. 22.10 zniszczył 10, a 26 października 9 czołgów (w większości IS-2). 29.10 atakował pod Peterstal. Do likwidacji tego klinu przegrupowano, po zdobyciu Gołdapi, brygadę FGB. Było to posunięcie ryzykowne, gdyż w mieście i na obrzeżach została osamotniona 50DP. OKH źle oceniło zdolności bojowe 31A, sądzono, że po ciężkich walkach o Suwałki i na podejściach Gołdapi armia ta nie posiada już zdolności "zaczepnych". Szybko jednak zmieniono zdanie, kiedy to 28.10 niespodziewanym atakiem jednostki 31 Armii Ogólnowojskowej wdarły się do miasta wypychając 50DP na rubieże zachodnie. Rosyjskie dowództwo frontu wydało rozkaz przejścia do obrony na osiągniętych pozycjach. Zaskoczenie w OKH było bardzo duże. Posiadano jednak odwody w sile 5DPanc (zwolnionej właśnie z rejonu pierwszego włamania pod Nemmersdorfem). Z północy, wzdłuż Gołdapy i j. Gołdapskiego uderzyła 5DPanc, od czoła 50DP i z południa z rejonu miejscowości Górne. Po ciężkich walkach Gołdap została ponownie okrążona a broniących się tam Rosjan rozbito ostatecznie do 3 listopada.

Gołdap po walkach. Zniszczony sprzęt na rynku głównym

Gołdap po walkach. Zniszczony sprzęt na rynku głównym

PO BITWIE

Straty obydwu walczących stron były bardzo duże. Tradycyjnie jednostki radzieckie poniosły większe straty oceniane na 40% stanu wyjściowego w ludziach i 80% w sprzęcie pancernym (najwięcej zniszczonych czołgów na swoim koncie zanotowała 5DPanc). Najwięcej strat poniosła 31A, która toczyła ciężkie walki pod Gołdapią. Straty niemieckie trudno ocenić, jednak były znacznie mniejsze.

Po zakończeniu działań linia frontu biegła od miasta Schlossberg, Kussen, Grosswaltersdorf, Galwiecie, doliną rz. Jarki (Gołdapy), j. Rospuda, Filipów, Zusno, Żubrynek do Augustowa.


Źródło: www.mapy.blink.pl/panzer24
 


Reklama
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl