Zdobycie Giżycka - 26 stycznia 1945r.


Sytuacja Giżycka w trakcie działań styczniowych roku 1945 była bardzo specyficzna. Miasto było centrum Giżyckiego Rejonu Umocnionego rozbudowanego w latach międzywojennych i dodatkowo wzmocniona systemem umocnień polowych w końcu 1944 roku. Cały rejon umocniony uważany był przez dowództwo niemieckie, jak i samego Hitlera za najpotężniejszy system fortyfikacyjny ówczesnej Europy. Jego głównym celem było powstrzymanie radzieckich ataków, a następnie umożliwienie przeprowadzenia uderzeń na skrzydła atakującej armii sowieckiej. Główne uderzenie rosyjskie skierowane było na Królewiec i Elbląg, natomiast linię jezior mazurskich planowano ominąć z północy i południa. Decyzję taką podjęto w sztabach sowieckich jeszcze jesienią 1944 roku, z raportów grup zwiadowczych zrzucanych w rejon GRU. Donosiły one o silnie rozbudowanym systemie obronnym z licznymi stanowiskami dla karabinów maszynowych, dział plot. i ppanc.

23 stycznia Rosjanie zbliżyli się do miasta. Do tej pory walki na odcinku centralnym 4 Armii niemieckiej miały raczej charakter spokojny. Pozwoliło to 4A przerzucić w rejon Dobrego Miasta cały VIK do planowanego uderzenia na rozciągnięte skrzydło rosyjskiego klina, który wbił się między 2A i 4A. Po uzyskaniu zgody Hitlera (21.I.) na wycofanie się w rejon linii jezior mazurskich, Hossbach natychmiast przystąpił do skrytego manewru odwrotu. W rejonie Giżycka i umocnień GRU miały pozostać tylko związki 367DP, 605DSpec. grupy dywizyjnej Hauser i grupy policyjnej Hannibal. Zadaniem tego mieszanego ugrupowania było powstrzymanie 31A i 2AGw., które po okresie spokojnego wyczekiwania przeszły do uderzenia na centralne zgrupowanie 4A. Na wschodnich rubieżach miasta rozlokowane były oddziały piechoty i saperów wsparte przez artylerię. Wszystkie pozostałe jednostki garnizonu jak i cały personel cywilny, który nie był związany walką opuścił miasto. Uciekinierzy kierowali się na zachód. Przesmyki na północy miasta (między innymi w rejonie Sztynortu) obsadziły związki grupy dywizyjnej Hauser, przed miastem znajdowały się związki 367DP i grupy policyjnej Hannibal. bardziej na zachód od miasta znajdowały się jeszcze słabe związki 605DSpec. oraz cofająca się 229 StuG Brigade. 605 DSpec. przed rozpoczęciem ofensywy sowieckiej była związkiem dopiero tworzonym. Nie wiadomo do końca jakie siły posiadała, być może był to tylko batalion stanowiący osłonę sztabu dywizji. Formalnym dowódcą był dowodzący całą grupą dywizyjną "HAUSER" gen. Hauser.

24.I. ruszyło uderzenie sowieckie, powoli wypierając obrońców. Jednak pierwsze czołówki pancerne Sowietów, które wdarły się do miasta zostały zatrzymane przez saperów. W meldunku GA Środek (25.I. przemianowanej na GA Północ) do OKH doniesiono: "Po południu nieprzyjaciel wykonał silne uderzenie od czoła i osiągnął włamanie do 4km, co spowodowało rozerwanie szyków bojowych grupy policyjnej Hannibal i 367DP". W silnym uderzeniu Rosjanie zepchnęli 605DSpec. i 367DP na peryferie miasta. Wieczorem 25.I. wysadzono prawie wszystkie mosty, ale dopiero w momencie pojawienia się na nich Rosjan. Z relacji naocznego świadka wiadomo, że most kolejowy nie został wysadzony przez Niemców. Tuż po zakończeniu walk (pod koniec stycznia) grupa cywili mijała pieszo nietknięty most. Czołgi sowieckie próbowały jeszcze skrytym uderzeniem zdobyć obrotowy most na kanale, jednak znajdująca się w tym miejscu bateria 16 dział plot., dowodzona przez majora Schreibera ostatkiem amunicji zniszczyła wszystkie czołgi w swoim zasięgu. 26.I. był ostatnim dniem walki o miasto. Jeszcze przez cały dzień walczono w rejonie Twierdzy Boyen, a wieczorem wszystkie związki otrzymały rozkaz wycofania się na zachód. Decyzję o wycofaniu przyśpieszyło przedarcie się Rosjan w rejonie Sztynortu, gdzie działała grupa dywizyjna Hauser. Nie była ona w stanie w pojedynkę powstrzymać przeważających sił sowieckich i musiała wycofać się na zachód, ponosząc przy tym duże straty. Ostatecznie wieczorem 26.I. wszystkie walki w mieście ucichły. Straty po obu stronach nie były zbyt duże. Rosjanie stracili na podejściach jak i w samym mieście kilka czołgów, ale nie wpłynęło to znacznie na zdolność bojową całej 31A. Można stwierdzić, iż siły niemieckie wykonały główny plan wyznaczony im przez Hossbacha. Opóźniły one o 3 dni ruch wojsk sowieckich w głąb Prus, co pozwoliło zreorganizować poszczególne korpusy 4A, a co najważniejsze umożliwić ucieczkę ludności cywilnej.

Działa pancerne sowietów przekraczają rów ppanc. na GRU

Działa pancerne sowietów przekraczają rów ppanc. na GRU

Hitler kiedy dowiedział się o stracie najlepiej uzbrojonej i wyposażonej twierdzy wpadł w szał. Natychmiast zdymisjonował Hossbacha i zarządził próbę odzyskania twierdzy, co było już zupełnie nie realne. Teraz 4A mogła tylko cofać się pod naporem Rosjan i bronić resztek Prus Wschodnich.

autor: Adam Jędrzejczak