jest to forum dyskusyjne, i nikt nie zabroni mi wyrażania własnej opinii.
uważam, że metoda konserwacji nie została odpowiednio dobrana
broni średniowiecznej, kutej, raczej nigdy się nie odrdzewia w kwasach czy w elektrolizie.
nie jest możliwe stwierdzenie w jakim stanie jest rdzeń żelazny, i co tak właściwie zostanie z przedmiotu po odrdzewieniu.
i nie sądzę, żeby to były jakieś "mocne słowa"
to tylko i wyłącznie moja opinia
poza tym, co to za konserwacja, która trwa pół roku albo i więcej ? nawet nie wiadomo, kiedy do właściwego czyszczenia się zabrano i ile czasu ten przedmiot leżał w szufladzie.
zresztą, co ja się wymądrzam. Ani to mój kord, ani moje muzeum będzie je wystawiać

ja tylko gdybam...